Image

Tchnienie oddechu ocenia ekspertów

Świadectwa ludzi wyleczonych z cukrzycy

Oczywiście, ja sam byłem pierwszą osobą, która całkowicie wyzdrowiała z cukrzycy. Odkrycie naturalnych mechanizmów leczniczych i ich skuteczne stosowanie przez prawie 30 lat pozwoliło mi nie tylko zrozumieć istotę tej choroby (ukrytej przed lekarzami), ale także przejść długą i trudną drogę od poważnie chorego do pełnego wyzdrowienia.

Wszystko to pozwoliło nie tylko teoretycznie uzasadnić sposoby leczenia choroby, która dotknęła 60 milionów ludzi na całym świecie, ale także rozwinąć technikę, która pozwala każdemu pacjentowi podążać ścieżką powrotu do zdrowia.

W książkach endokrynologów na temat cukrzycy często mówi się, że każdy, kto znajdzie sposób na wyleczenie tej poważnej nieuleczalnej choroby, będzie wdzięczny społeczności światowej za natychmiastowe przyznanie Nagrody Nobla, a nawet wystawienie czystego złota w czasie ich życia. Zwykli ludzie często pytają, kiedy zostanie mi przyznana Nagroda Nobla. Tak czy inaczej, jestem gotów rozważyć tę pracę razem z poprzednio opublikowaną książką „Cukrzyca uleczalna metodami medycyny naturalnej” jako moim oficjalnym wnioskiem o najwyższy znak uznania ze strony światowej społeczności mojego wkładu w zdrowie ludzi na całej planecie.

Jednak na razie konieczne jest stwierdzenie bardziej prawdopodobnej reakcji lekarzy: „Nie ma lekarstwa na cukrzycę, bo to nigdy nie może być”.

Dlatego nie mam innego wyboru, jak oddać głos innym ludziom, którzy zostali wyleczeni z cukrzycy. Jest już wielu takich byłych pacjentów. Mam nadzieję, że ich bezstronne zeznanie po raz kolejny potwierdzi mój punkt widzenia.

Był chory na cukrzycę, wziął diabeton (3 tabletki) na zalecenie lekarza i stosował dietę. Jednak mój stan stale się pogarszał: wysokie ciśnienie (do 200 / 120-130); ciężkość całego ciała, jakbym miał 90 lat; serce zaczęło boleć - lekarze zidentyfikowali dusznicę bolesną. Szedłem z trudem, oszałamiająco, ciągle chciałem jeść.

Po przeczytaniu książki Y. Vilunasa „Cukrzyca jest uleczalna metodami medycyny naturalnej”, we wrześniu 2005 r. Nauczyłem się szlochania i natychmiast odmówiłem przyjmowania wszystkich leków i diet. Jem wszystko, co chcę, w tym cukier i inne produkty zabronione przez lekarzy. Najbardziej zaskakujące jest to, że poziom cukru we krwi jest normalny przez cały czas, presja stała się tak młoda (120–130 / 80). Sam lekarz prowadzący był zdumiony takimi wynikami. Moje serce przestało boleć, czułam się energiczna, mój spacer stał się energiczny.

Raz zjadłem dużo cukru i innych słodyczy, a cukier skoczył do 15,4 mmol / l. Potem poszedłem na spacer i przez półtorej godziny wdychałem płaczący oddech. Przyszedł do domu, zmierzył cukier - 5,6 mmol / l. Generalnie oddycham nieustannie z tchnieniem: w domu, na ulicy podczas chodzenia, w transporcie - wyniki są doskonałe. Zimą oddycham na ulicy w temperaturze - 25 ° C i nie tylko nie przeziębię się, ale wręcz przeciwnie, osiągam doskonałe wyniki.

Trudno w to uwierzyć, ale przez jakiś miesiąc od pacjenta znów stałem się zdrowy. Minęło półtora roku, a stan zdrowia pozostaje dobry. Jurij Georgiejew Wilno jest wyjątkową osobą: lekarze deklarują, że cukrzyca jest nieuleczalna, a Jurij Georgiewicz zdradza pacjentów w ciągu zaledwie jednego miesiąca. Kłaniam się i dziękuję mu.

Rybakow Aleksiej Iwanowicz, 67 lat

Przez pięć lat cierpiała na cukrzycę insulinozależną. Colola 36 jednostek insuliny. Następnie lekarz zaczął oferować więcej zastrzyków z insuliny, ponieważ cukier był wysoki. Mój stan stale się pogarszał.

Jednak wszystko cudownie się zmieniło, gdy na początku marca 2005 r. Kupiłem książkę „Cukrzyca jest uleczalna dzięki medycynie naturalnej” autorstwa Jurija Wilunasa. Byłem dosłownie zszokowany proponowaną przez autora prostą metodą przezwyciężenia tej nieuleczalnej choroby za pomocą szlochania oddechu. Rzeczywiście, kiedy zaczęła tak oddychać, poziom cukru we krwi dramatycznie spadł. Podążając za radą Jurija Georgiewicza, przestała brać insulinę, odmówiła diety. Po 1-2 tygodniach zostałem po prostu ożywiony: jem wszystko, co chcę, w tym cukier, słodycze, lody, ciasta i inne smaczne, ale produkty zakazane przez lekarzy, nie biorę leków, czuję się świetnie.

Chciałbym szczerze podziękować Jurijowi Georgieviczowi Wilunowi za to, że z jego pomocą znów stałem się zdrową osobą.

Łucenko Anna Savvovna, 62, Petersburg

Przytoczę historie kilku innych peterskich.

Tamara Vladimirovna, lekarz ogólny. Cierpi na cukrzycę typu I (zależna od insuliny), dzieli 24 jednostki insuliny. Studiowała w maju 2005 roku. Bardzo zadowolony. Wróciłem do domu, zmierzyłem cukier - 15 mmol / l, oddychałem płaczącym oddechem przez 2 minuty i ponownie mierzyłem - 12 mmol / l.

Trofimow Aleksander Pawłowicz, 55 lat. Cukrzyca typu II, zażywała 4 tabletki maninilu i 3 pigułki serafora, przestrzegając diety. Nauczył się płakać łkając 12 września 2006 r., A tydzień później odmówił przyjmowania tabletek, diety, zaczął jeść wszystko. Mówił o wynikach telefonicznie: „Czuję się dobrze. Zmierzone ciśnienie - 160/90, oddychane - ciśnienie 135/75. Dziękuję

Elena Vladimirovna, 80 lat. Była chora na cukrzycę insulinozależną, przyjmowała 5 jednostek insuliny. Cukier stale podskakiwał i wzrósł do 11 mmol / l. Kiedy zaczęła oddychać szlochającym oddechem, cukier spadł do 4 mmol / l. Potem zacząłem przyjmować jednostki insuliny dziennie. Teraz nie bierze insuliny, dobrze się czuje.

Nadieżda Nikołajewna. Zadzwoniłem w lutym 2005 roku. Cierpiała na cukrzycę typu II (niezależną od insuliny). Kiedy nauczyłem się szlochania oddechu i zacząłem oddychać w ten sposób, cukier natychmiast spadł. Odrzuciła wszystkie pigułki i diety, zjada wszystko (cukier, słodycze, ciasta), czuje się niezmiennie dobrze.

Boytsova Ludmiła Nikołajewna. Mieszka w Sosnowym Boru koło Sankt Petersburga. Cierpi na cukrzycę typu 2 od 12 lat. Początkowo miała cukier 7–8 mmol / l, a następnie zaczęła wzrastać do 25 mmol / l. Lekarze przepisali jej 65 jednostek insuliny, ale jej stan stale się pogarszał. Zaczęła się gangrena i amputowano jej lewą nogę. Kiedy usłyszałem o płaczu oddechu, postanowiłem się uczyć. Nie mogła przyjść do mnie na treningi - przyszedł jej mąż i wyszkolił się, a potem ją nauczył. Kiedy zaczęła używać płaczącego oddechu, jej poziom cukru we krwi zaczął się zmniejszać, a ona odmówiła zarówno insuliny, jak i diety. Dzięki jednemu oddechowi cukier utrzymuje się na poziomie 7–8 mmol / l; czuje się dobrze.

W całości podam następny duży list od Nadieżdy Fedorowej Kuzniecowowej. Moim zdaniem fakt, że ten pacjent z cukrzycą przetrwał, bardzo dobrze odzwierciedla sytuację, która rozwinęła się w naszej medycynie i stosunek lekarzy do metody leczenia cukrzycy, którą zaproponowałem.

W czerwcu 1988 roku lekarze zdiagnozowali „cukrzycę” i natychmiast skazali: „nieuleczalny”. Nie powiem, że wtedy mnie to przeraziło: „Cóż, kiedy będzie”. Wprowadzono zmiany w diecie, po pewnej diecie zamiast cukrowych substytutów przyjmowano tabletki redukujące cukier.

Nie ma szczególnego bolesnego stanu. Życie prawie się nie zmieniło. Na zalecenie lekarzy wzięła różne leki przeciwcukrzycowe i pigułki. Stopniowo pojawiły się różne nieprawidłowości: pragnienie, zmęczenie, rany były trudne do wyleczenia, mięśnie nóg zaczęły zanikać. W lipcu 2004 r. Miał palec u nogi, stopa spuchła, palec poczerwieniał. Poszedłem do chirurga. Miesiąc był leczony w domu: antybiotyki, kąpiele. Rezultatem jest gangrena. Szpital ogłosił obowiązkową amputację palca.

Słyszałem już wcześniej, że zazwyczaj u diabetyków przypadek jednej operacji się nie kończy. Zapalenie trwa i trwa. Operowani tracą słuch, wzrok. Zdecydowanie odmówiłem operacji. Zaczęli wstrzykiwać insulinę nawet nie pytając mnie o to. Nauczyłem się stanu hipoglikemii. Cięcie palcem pod narkozą. Leczenie nie przyniosło rezultatów, ale zaczęły się dla mnie duże zmiany. Trudno mi było zrozumieć znaczenie tego, co zostało powiedziane, zostało napisane, nie myślałem dobrze, mówiłem powoli, zacząłem iść do tyłu, upadłem, nie mogłem policzyć pieniędzy, niczego nie pamiętałem. Ogólnie rzecz biorąc, zamienił się w kompletnego idiotę.

Miesiąc później mój syn zabrał mnie ze szpitala na moją prośbę. Lekarze ostrzegali mnie, że moja noga została amputowana. Po wypisaniu ze szpitala, wyleczyła palec w domu wszelkimi środkami.

Stan był okropny, myślałem, że nie przetrwam roku przestępnego. Wszystkie umiejętności zniknęły, zapomniałem wszystkiego, co mogłem, spaliłem się na ogniu, zrobiłem wszystko źle, w ogóle nie miałem siły, ciśnienie skakało, bolało mnie serce, nie mogłem spać, moja noga nie zagoiła się, wziąłem dużo tabletek. Bóle stawów, ROE - 45, wystąpiły problemy ze słuchem.

W kwietniu 2005 r. Zgodziła się uczestniczyć w 6-miesięcznym programie testowania insuliny zagranicznej w szpitalu regionalnym. Postanowiłem, że to szansa na trochę dłużej.

Każda podróż do Jarosławia była trudna: słabość, niepewny spacer, zapomnienie, słabo poznany, odczuwał silny ból. Nie mogłem iść do Jarosławia bez mojego męża. W marcu między palcami drugiej nogi uformował się kalus wodny, palec stał się zapalny i nie reagował na leczenie.

W szpitalu regionalnym wydano długopis, glukometr, dzienniki pacjentów. Na życzenie otrzymaliśmy insulinę i paski barowe. Przeprowadzono miesięczne analizy, zmieniono dawkę insuliny. Rozpoczęto od 10 dawek niemieckiej insuliny długo działającej Lantus. Później przyniósł go do 35 dawek, dodając 22 dawki szwajcarskiej insuliny krótko działającej.

Dowiedziałem się, że w całej jego świetności hipoglikemii pogorszyło się widzenie. Jedna noc całkowicie ślepa. Po pewnym czasie ślepota minęła, ale pojawiły się żółte plamy, błyszczące jak północne, zielone iskry. Zaczął leczyć wzrok.

Pozostało 1,5 miesiąca do końca programu. Powstało pytanie: pozostać w programie na kolejny rok lub odmówić. W tym czasie dostałem książkę Diabetic We Treatable autorstwa Yu G. Vilunasa. Przeczytałem książkę i otrzymałem odpowiedzi na wiele pytań. Książka jest napisana bardzo prosto, bez skomplikowanej kazuistyki medycznej. Został napisany nie przez lekarza, ale przez byłego chorego na cukrzycę, któremu tę diagnozę postawiono 27 lat temu. Szukając, znalazł swoją metodę leczenia, która polegała głównie na sformułowaniu prawidłowego oddychania. Po wyzdrowieniu postanowił opowiedzieć o tym i innym. Książka jest przeznaczona wyłącznie do użytku praktycznego. Ponadto autor zaproponował program rehabilitacji, profilaktyki chorób, począwszy od dzieciństwa.

Po przeczytaniu książki Jurija Georgiewicza, po raz pierwszy miałem nadzieję, mój nastrój się zmienił, byłem gotów śpiewać i tańczyć. Książkę kupiłem 4 października 2005 r., A następnego dnia, 5 października, bez informowania lekarzy prowadzących program, całkowicie anulowałem krótkodziałającą insulinę szwajcarską (wstrzykiwałem jej 22 dawki dziennie). W tym samym czasie zacząłem stosować szlochający oddech i pulsujący masaż własny, tak jak go rozumiałem.

Od razu poczułem się znacznie lepiej. Przestał przestrzegać diety, jest w godzinach. Cukier oczywiście wzrósł, ale już mnie to nie przerażało. Sen stał się przerywany, z przebudzeniami - ale już wiedziałem, jak działać w tym przypadku. Zaczęły mi się dziać niezwykłe rzeczy: oddech ustał, bicie serca zniknęło, zacząłem myśleć lepiej.

26 października, przybywając do programu, wyznała wszystkim czołowym lekarzom, pokazała im książkę Jurija Wilunów. Uderzył mnie wodospad oburzenia i zdziwienia: „Samobójstwo, na początku, cały świat siedzi na insulinie!” W pamiętniku zapisałem dawki, które przepisałem, a które odwołałem.

8 listopada 2005 roku przyszedłem do programu po raz ostatni, sam, bez mojego męża. Dobrze się czuła z tym, co powiedziała lekarzom. Zasugerowałem im, aby obserwowali, jak będę traktowany za pomocą szlochania oddechu. Ale powiedzieli, że to ich nie interesuje. Nie dali mi nawet żadnych zaleceń, do których byli zobowiązani. Powiedzieli, że znam ich lepiej.

Zacząłem kontynuować leczenie zgodnie z metodami medycyny naturalnej oferowanymi przez J. Vilunasa. Miałem coś do porównania.

Cukier się zwiększył, ale był stabilny; Jem co chcę, a kiedy chcę, nie liczę pieczywa. Bladość zniknęła, pojawił się rumieniec. Nie biorę leków. Śpię dobrze i śpię dobrze. Zaczęła wyglądać lepiej. Chciałem się ubrać, coś kupić, posprzątać, posprzątać mieszkanie, a nawet zrobić małą naprawę. Przestałem całkowicie pękać insulina, zniknęły żółte plamki w moich oczach, iskry, mój słuch został przywrócony, pojawiła się energia, nie zataczająca się, przestała się tonąć, nie było zadyszki, spokojnie wdrapałem się na podłogi, myślę doskonale, myślę dobrze, zaczynam pieczenie ciast (moja ulubiona czynność, myślę dobrze, zaczynam pieczenie ciast (moja ulubiona działalność, długo opuszczona z powodu cukrzycy).

Żyję zgodnie z metodami medycyny naturalnej od prawie 6 miesięcy. Lepsze wyniki testów, zmniejszenie ROE (z 45 do 25). Poprawione gojenie ran. Kukurydza między palcami, utworzona w marcu 2005 r., Zagoiła się w styczniu 2006 r. Oparzenie palca, które miało miejsce w styczniu, zagoiło się w ciągu miesiąca. Poprawiona odporność - zima minęła bez chorób.

Pojawiło się pytanie: dlaczego w mojej ulubionej „HLS” nie było ani jednej publikacji na temat możliwości leczenia cukrzycy zgodnie z metodą Jurija Georgiejewa Wilna? Zrozumiałem siebie, kupiwszy „Podręcznik diabetyczny” Astamirovej i Akhmanova, na końcu którego napisano, że książka wileńska jest wątpliwa, jest fantazją i nie jest zalecana do czytania dla diabetyków. Bez wystarczającej weryfikacji skazany. A może Vilunas książki nie są miłe dla tych, których takie leczenie pozbawi zysków? Przecież ludzie będą robić bez drogich leków i insuliny; Ponadto na takie leczenie nie potrzeba pieniędzy. Musisz tylko wykorzystać możliwości swojego ciała. Dlaczego nie dać pacjentom z cukrzycą możliwości decydowania o sposobie ich leczenia? Może to po prostu

co im pomoże. Dotyczy to zwłaszcza osób z początkowym stadium choroby. W końcu, po zdiagnozowaniu cukrzycy, lekarze natychmiast przepisują leki hipoglikemiczne, zastępując funkcję trzustki, aw konsekwencji przyczyniając się do jej dezaktywacji. A może cukier chwilowo wzrósł - w wyniku stresu, innej choroby itp.?

Bardzo chciałbym, aby jak najwięcej diabetyków dowiedziało się o tej metodzie leczenia. Ona sama zebrała grupę podobnie myślących ludzi, z którymi jesteśmy zaangażowani, studiujemy książkę J. Vilunasa, uczymy się, sprawdzamy, wymieniamy opinie.

Każdy zauważa pozytywną zmianę. Otrzymane wyniki były w szoku. Po miesiącu zajęć jeden z moich przyjaciół (nie żeby to powiedzieć, nie nazywam jej imienia) odmówił tabletek redukujących cukier, odmówił jakiejkolwiek diety, a jednocześnie jej cukier spadł z 8–9 do 3!

Dlaczego nie zorganizować programu długoterminowej weryfikacji metod proponowanych przez Wilunów? Następnie, zgodnie z wynikami, będzie można stwierdzić, że to leczenie jest dopuszczalne.

Kuznetsova Nadezhda Fedorovna, 68 lat, region Jarosław, Rybinsk

Po przeczytaniu spowiedzi Nadieżdy Fedorowej, każdy czytelnik doceni jej dowcip i wyjątkową odwagę, którą pokazała w zderzeniu z naszą konserwatywną medycyną. Wyrażone przez nią myśli są zarówno zdrowe, jak i istotne, zwłaszcza w warunkach, w których konieczna jest jakościowa restrukturyzacja pracy lekarzy w ramach krajowego projektu zdrowotnego.

Daję dowody na pacjentów z cukrzycą, którzy są zaangażowani w grupie Hope Fedorovna Kuznetsova.

Cukrzyca typu II, ustanowiona w grudniu 2004 r., Cukier 7-12 mmol / l. Przypisano tabletki „Sidoform” i dietę z całkowitym wyłączeniem węglowodanów. Chociaż przestrzegała wszystkich zaleceń lekarzy, zachowała cukier, jej stan zdrowia nie poprawił się, a nawet zaczął się pogarszać: jej nogi zaczęły ciemnieć (pokryte ciemnymi plamami). Odwołano się do chirurgów. Powiedzieli, że nic dobrego w przyszłości nie czeka. Załóż konto. Kilka razy byłem w szpitalu. Nie było poprawy.

W lutym 2006 roku spotkałem Nadezhdę Fedorovną za pośrednictwem gazety. Grupa diabetyków zebrała się wokół niej, którzy byli zajęci szlochaniem oddechu. Dołączyła do ich przyjaznego zespołu, zaczęła studiować tę technikę i całkowicie porzuciła pigułki obniżające cukier. W marcu przeszła test cukru: 6,06 mmol / l na pusty żołądek; 6,2 mmol / l po posiłku. Stan zdrowia stawał się lepszy, ciśnienie nie podskakuje, cukier jest stabilny. Będę kontynuował praktykę zgodnie z metodą J. Vilunasa.

Baslaenko Lidiya Fedorovna, 59 lat

Diagnoza cukrzycy typu II została podjęta 2 lata temu. Cukier - do 7 mmol / l. Natychmiast przepisane leczenie - weź maninil, ścisłą dietę.

Jednak efekt leczenia nie został podany. Na początku zajęć Vilunas wziął 2 tabletki maninilu, ale cukier pozostał na poziomie 7–8 mmol / l.

Po zastosowaniu łkającego oddechu cukier powrócił do normy na poziomie 4–6 mmol / l. Z pigułki całkowicie odmówiono. Suche usta zniknęły, silne zmęczenie, stracił 5 kg.

Płacz oddechu niejednokrotnie pomógł podczas wielkiego podniecenia, cukier zmniejszył się przed naszymi oczami, ból głowy minął, a ciśnienie krwi powróciło do normy.

Skovorodkina lb A., 55 lat

Poznała swój szlochający oddech 4 miesiące temu. Dziękuję bardzo za książkę „Cukrzyca może być wyleczona”. Myślę, że jest to bardzo potrzebna książka dla diabetyków. Po przeczytaniu książki i leczeniu zgodnie z jej metodami poziom cukru we krwi spada już na początku leczenia, poprawia się samopoczucie i rzeczywiście istnieje nadzieja na całkowite wyleczenie. Bardzo dziękuję za taką niezbędną książkę.

Płacz oddechu dla odnowy, odchudzania i odmładzania (Vilunas YG)

Książka: Oddychający oddech dla regeneracji, odchudzania i odmładzania
Autor: Vilunas Yu.G.

Yuri Vilunas przedstawia unikalną metodę leczenia i odmładzania - płaczący oddech. Bez diet! Bez chirurgii plastycznej! Oddychasz prawidłowo, co oznacza, że ​​tracisz na wadze i stajesz się młodszy! Odkrycie przez autora ostatnich 30 lat naturalnych mechanizmów uzdrawiania ustanowionych przez samą Naturę w ciele każdego człowieka jest prawdziwie epokowym wydarzeniem. Od teraz, po raz pierwszy w całej historii cywilizacji, ludzie mieli realną możliwość samodzielnego zarządzania swoim zdrowiem, przedłużania młodości i długowieczności bez użycia niebezpiecznych leków chemicznych.

W księdze Jurija Wilunów znajdziesz wszystkie niezbędne zalecenia dotyczące zmniejszenia otyłości, zwiększenia witalności i odmłodzenia. Możesz poradzić sobie z nadwagą i chorobą samodzielnie, szybko i bez żadnych kosztów finansowych!

Technika szlochania oddechu przez Jurija Wilunasa

W poszukiwaniu zdrowia, a przynajmniej złagodzić poważny stan ludzkości, od czasów starożytnych stosowano różne metody i techniki.

Użyto magii i czarów, ziół i akupunktury. Różne narody wykorzystywały możliwości swojej miejscowości do zwalczania chorób, co obecnie nazywa się klimatoterapią.

Obecnie istnieje wiele różnych nietradycyjnych metod zwalczania wszelkiego rodzaju chorób. Jedną z takich technik jest szlochanie oddechu.

Pomysł

Współczesna medycyna tradycyjna polegała na metodach medycznych, aby pomóc chorym. Im bardziej złożona choroba, tym więcej substancji chemicznych otrzymuje pacjent. Niezdrowy organizm musi przyjmować i przetwarzać liczne leki, których stosowanie stanowi dodatkowe obciążenie dla wszystkich narządów.

To ta ścieżka prowadziła Yu.G. Wilunów do trudnych problemów zdrowotnych. Z cukrzycą i chorobami serca szybko stracił resztki zdrowia i optymizmu. Kiedyś, w rozpaczy, płakał. Ciężkie, bolesne szlochy nagle przyniosły ulgę i wigor, którego nie doświadczył przez długi czas.

Sprytny człowiek natychmiast zdał sobie sprawę, że łzy nie pocieszały go. Nieoczekiwana poprawa stanu ma inne korzenie. Podczas szlochu osoba oddycha inaczej. Dociekliwy umysł i poważny stan zdrowia skłaniają do eksperymentów z oddychaniem, takich jak ciężki płacz.

Rezultatem regularnych ćwiczeń była stopniowa poprawa samopoczucia. Kilka miesięcy później Jurij Wilun był zdrowy.

Znaczenie nauk

Wilunas wyraził swoje odkrycia w technice szlochania oddechu. Idea badacza jest prosta - to, co jest niezbędne dla zdrowia, leży w naturze samego człowieka.

Popularna mądrość w trudnych, trudnych okolicznościach radzi: „płacz, będzie łatwiej”. Wilunas zdał sobie sprawę, że ulga nie pochodzi z samych łez, ale ze specjalnego reżimu oddychania, który towarzyszy szlochowi. Technika wykonania nakazuje wdychanie i wydychanie z ustami. Jednocześnie wydech jest znacznie dłuższy niż wdychanie.

Tylko przestrzegając tych zasad można zachować zdrowie, wigor i optymizm. Właściwy reżim naturalny prowadzi do naturalnej samoregulacji wszystkich procesów w ciele.

Dla zdrowego życia potrzebujesz:

  • właściwe oddychanie;
  • obowiązkowy nocny sen;
  • naturalny masaż własny - wykonywanie drapania i głaskania w razie potrzeby;
  • posiłki bez diet i schematu, jeśli jest to pożądane;
  • zmiana różnych działań;
  • naturalna aktywność fizyczna, bez ulepszonych zajęć zgodnie z harmonogramem.

Technika ta może pomóc przywrócić zdrowie i poprawić samopoczucie, jednak musisz przestrzegać zasad, aby choroba nie powróciła.

Odmiany metod

Z RD wdech i wydech są wykonywane tylko ustami. Po nich następuje przerwa. Czas trwania tych działań i rozróżnia techniki.

Wykonanie dzieli się na:

  1. Silny - krótki oddech jest wykonywany szlochem (0,5 sekundy), a następnie natychmiastowy wydech o czasie trwania 2-6 sekund, przerwa 2 sekundy. Podczas wydechu tworzony jest dźwięk „hooo”, „ffff” lub „fuuu”. Szczególną cechą silnego sposobu jest uczucie, że całe powietrze pozostaje w ustach, nie przechodząc do płuc. Jednak wydaje się tylko.
  2. Umiarkowany - wdech 1 sekunda bez szlochania, wydech 2-6 sekund, przerwa 1-2 sek.
  3. Słaby - wdychaj, wydychaj przez 1 sekundę, zatrzymaj 1-2 sek. Brzmi „hooo”.

Lekcja wideo nr 1 dotycząca techniki RD:

Wydech występuje łatwo i stopniowo, niezauważalnie. Jeśli podczas ćwiczeń pojawi się uczucie uduszenia, powinieneś zatrzymać się i normalizować oddychanie. Przemoc nad ciałem nie jest przypuszczalna.

Takie ćwiczenia pomagają przywrócić proporcje dwutlenku węgla i tlenu w organizmie, które są niezbędne dla zdrowia.

Istnieją ćwiczenia oddechowe, które uzupełniają i wspierają metody wileńskie. Niektórzy łączą RD z ćwiczeniami na temat techniki A. Strelnikovej.

Lekcja wideo z ćwiczeniami na temat techniki Strelnikova:

Kto jest zalecaną procedurą?

Ta procedura nie jest potrzebna dla niektórych osób. Są to szczęściarze, którzy mają prawidłowy system oddechowy od urodzenia. Rozwinęli mięśnie wewnętrzne, które sprawiają, że oddychanie jest harmonijne. Procesy wymiany zapewniają samoregulacja. Tacy ludzie mają doskonałe zdrowie przez całe swoje życie.

Badania dr K. Buteyko wykazały, że wiele problemów jest spowodowanych brakiem dwutlenku węgla w organizmie i nadmiarem tlenu. Te wydarzenia w pełni potwierdzają idee J. Viluna.

Metoda RD jest wskazana dla osób, które mają następujące problemy:

  • cukrzyca dowolnego typu;
  • astma i choroby oskrzeli;
  • otyłość;
  • migrena;
  • nadciśnienie w remisji;
  • choroby układu nerwowego, zaburzenia snu;
  • zmęczenie, stały syndrom zmęczenia;
  • choroby przewodu pokarmowego;
  • niedokrwistość.

Yu.G. Wilun twierdzi, że pozbył się cukrzycy i chorób serca. Wielu pacjentów zgłasza, że ​​przestało stosować insulinę w cukrzycy, inne, które przezwyciężyły astmę.

Technologia nauczania nie wymaga dużego wysiłku. Każdy może wypróbować tę metodę na sobie. Zmieniając samopoczucie, możesz sprawdzić, czy potrzebujesz tej metody. Opanowanie i zastosowanie techniki może być w każdym wieku. Każde uniwersalne lekarstwo wymaga dostosowania do potrzeb własnego organizmu.

Niektórzy ludzie zaczynają stosować tę metodę w bardzo podeszłym wieku i osiągają poprawę zdrowia. Technika pomaga również dzieciom. Nie ma ograniczeń wiekowych.

Film od profesora Neumyvakina o prawidłowym oddychaniu:

Technika wykonania

Kiedyś, opanowując technikę wykonywania, możesz skorzystać z RD w dowolnym momencie. Ćwiczenia wykonywane są kilka razy w ciągu dnia przez 5-6 minut. Miejsce i czas nie mają znaczenia. Możesz oddychać stojąc i siedząc w drodze do pracy.

Podstawa jest prawidłowo wykonywana wdech i wydech.

Wykonywane są tylko przez otwarte usta:

  1. Wdech Powietrze jest uchwycone szlochem, w małych porcjach. Nie może wcisnąć się w płuca, musi pozostać w ustach.
  2. Wydech towarzyszy pewnym dźwiękom. „Ffff” - przechodzi przez szczelinę między wargami, jest to najsilniejsza opcja wydechowa. Dźwięk „hooo” jest wykonywany z otwartymi ustami, kiedy wydychasz dźwięk „fuuu”, twoje usta nie są zbyt otwarte, szczelina między wargami jest okrągła.
  3. Przerwa przed następnym oddechem - 2-3 sekundy. W tym momencie usta są zamknięte.

Powstające ziewanie nie jest konieczne do tłumienia, jest częścią naturalnego procesu. Podczas ziewania normalnej wymiany gazu. W przypadku dyskomfortu ćwiczenia są przerywane. Ci, którzy tylko opanowali metodę, nie muszą wykonywać ćwiczeń przez długi czas i siłą. Wystarczy 5 minut.

Sprawdzenie potrzeby wykonywania ćwiczeń odbywa się kilka razy dziennie. Aby to zrobić, wdychaj przez 1 sekundę i wydech. Jeśli wydech jest harmonijny, możesz zrobić RD.

Lekcja wideo nr 2 dotycząca techniki RD:

Przeciwwskazania i postawy środowiska medycznego

Metodologia RD nie jest zalecana do wykonywania w ostrym stadium choroby.

Przeciwwskazania do stosowania metody to:

  • choroba psychiczna;
  • urazy głowy i guzy;
  • skłonność do krwawienia;
  • zwiększone ciśnienie tętnicze, śródczaszkowe i oczne;
  • gorączkowe warunki.

Stosunek tradycyjnej medycyny do metody jest dość zdecydowany. Lekarze są przekonani, że pokonanie komórek veta, które jest przyczyną cukrzycy, nie może być wyleczone przez praktykę oddechową.

Nie przeprowadzono badań klinicznych potwierdzających skuteczność metody. Stosowanie RD zamiast insuliny lub leków spalających cukier jest poważnym zagrożeniem dla diabetyków.

RD w śpiączce cukrzycowej należy stosować wyłącznie tradycyjnymi metodami, które pomagają usunąć pacjenta z ciężkiego stanu.

Jednak stosowanie ćwiczeń oddechowych ma pozytywny wpływ na zwiększony metabolizm i normalizuje metabolizm gazu. Prawidłowe proporcje tlenu i dwutlenku węgla (1 do 3) są niezbędne do funkcjonowania wszystkich narządów i układów.

Opinie specjalistów i pacjentów

Liczne opinie pacjentów na temat techniki oddychania szlochami są niemal całkowicie pozytywne - negatywna ocena to rzadkość. Każdy zauważa znaczną poprawę. Przeglądy lekarzy są w większości ostrożne, ale też nie są sprzeczne z takimi ćwiczeniami, ponieważ technika oddychania została wynaleziona wystarczająco długo i ma znaczący efekt terapeutyczny.

Mój syn ma astmę odziedziczoną po babci, mojej matce. Nie dotknąłem, ale dotarłem do mojego syna. Zawsze starałem się kupić najnowsze leki, nie oszczędziłem pieniędzy, aby złagodzić jego stan. Maxim stale korzystał z inhalatora. Raz w księgarni, kiedy kupiłem prezent dla mojego syna, zobaczyłem książkę „Płaczący oddech leczy choroby przez miesiąc” Vilunas. Kupiony nie wiedząc dlaczego. Ja sam w to naprawdę nie wierzyłem, ale długo cierpiałem z synem, zmuszając go do oddychania. Miał 10 lat, przyzwyczaił się do inhalatora. Zaangażowany, oczywiście, ja. Byłem pierwszym, który poczuł przypływ witalności i poprawy samopoczucia. Potem syn opanował oddech, poczuł się lepiej, zapomniał o inhalatorze. Dzięki za metodę i zdrowie.

Miałem ciężką astmę oskrzelową. Stale używany inhalator. Trzy lata temu byłem na rynku, zostałem oszukany. Szkoda, chciałem płakać. Długo cierpiał, dotarł do parku i strasznie płakał. Z tego, że chciałem się powstrzymać, szlochałem coraz bardziej. Bardzo bałem się ataku, chociaż inhalator był ze mną. Podczołgałem się do domu i zdałem sobie sprawę, że czuję się bardzo dobrze. Nie mogłem zdecydować, co było nie tak. Usiadła przed komputerem i nie wiedziała, jak złożyć wniosek. Wreszcie, jakoś wyartykułowany. Dowiedziałem się o technice oddychania. Nie wątpiłem w skuteczność, sprawdziłem to już na sobie, po prostu to opanowałem. Autor jest dobrze zrobiony i wyleczył się i pomógł nam.

Anna Kasyanova, Samara.

Pracuję jako lekarz przez 21 lat. Jestem terapeutą rejonowym, wśród moich pacjentów byli ci, którzy pytali o płacz oddechu. Traktuję tę metodę z ostrożnością, ponieważ jasne jest, że obecnie nie ma sposobów leczenia cukrzycy. Gimnastyka oddechowa, którą jest, nikogo nie skrzywdziła. Jeśli pacjent myśli, że jest lepszy, świetnie. Nadal konieczna jest kontrola cukru u diabetyków. Najważniejsze jest, aby nie poddawać się skrajnościom, rezygnując ze sprawdzonych sposobów utrzymania stanu, tak aby nie było żadnych komplikacji.

Mam cukrzycę insulinozależną, z powodu wieku i nadwagi pogorszyła się. Oferowane w celu zwiększenia dawki leków. Bardzo bałam się gangreny, rany nie goiły się przez długi czas. W kolejce do endokrynologa usłyszałem o Wilunach. Z desperacji postanowił spróbować. Poprawa nastąpiła, gdy tylko opanowałem metodę oddychania. Cukier znacznie spadł i straciłem na wadze. Nie rezygnuję z insuliny, ale czuję się całkiem dobrze. Ale w ogóle zdesperowany. Jestem zaangażowany 4 miesiące, nie wrzucę. Mówią, że insulina nie będzie potrzebna.

Mama dotarła do szpitala z powodu zapalenia odcisków na nogach. Traktowane długo i bezskutecznie, aż doszło do gangreny. W końcu podejrzewano wysoki cukier. Okazało się 13. Było już późno, noga została amputowana. Zaufanie do lekarzy spadło do zera, zaczęło się uczyć w Internecie, za co ludzie są traktowani. Dowiedziałem się o metodzie wileńskiej. Studiował się, a potem pokazał matce. Ona również opanowała cukier spadł do 8. Kontynuuje angażowanie się w profilaktykę.

V.P. Semenov. Smoleńsk.

Współczesna medycyna nie może pokonać wielu chorób, więc ludzie są zmuszeni szukać sposobów, które ułatwią im życie. Użycie ćwiczeń oddechowych ma długą tradycję w wielu krajach. Klasy RD poprawiają samopoczucie wielu pacjentów, wykorzystując wewnętrzne siły ciała i prawa natury.

Cukrzyca oddycha

Pacjenci z uporczywą hiperglikemią ciągle poszukują nowych i innowacyjnych metod leczenia po chorobie. Nigdy nie można ich za to winić. Najważniejsze jest, aby robić takie poszukiwania mądrze i uważnie analizować otrzymane informacje.

Wcześniej omawialiśmy już temat, czy w ogóle można leczyć cukrzycę bez leków? Stosunkowo niedawno akademik z kulturalnej stolicy Rosji Jurij Wilun przedstawił szeroką publiczność swoją rewolucyjną metodologię. Według niej płaczący oddech leczy cukrzycę bez leków.

Nadal trudno jest ocenić, jak to jest prawdą. Nie ma wiarygodnych dowodów na skuteczność takiej metody, a komentarze w sieciach społecznościowych muszą być słusznie krytykowane.

Jaka jest istota szlochania oddechu?

Musimy zacząć od tego, że według autora on sam był chory na cukrzycę. Nie pogodziwszy się z tym problemem, postanowił znaleźć sposób na poradzenie sobie z chorobą i samodzielnie odzyskać zdrowie. J. Vilunas twierdzi, że przyczyną rozwoju „słodkiej choroby” jest niewłaściwe oddychanie w cukrzycy. Uważa, że ​​płacz oddechu z cukrzycy naprawdę przynosi pozytywne rezultaty.

Algorytm jego myśli wygląda następująco:

  1. Z powodu nieprawidłowości inhalacji i wydechu ciało i trzustka nie otrzymują wystarczającej ilości O2.
  2. Głód tlenu prowadzi do dysfunkcji narządów i układów, zaburzeń w syntezie komórek B insuliny.
  3. W rezultacie choroba się rozwija.

Kiedy opanujesz technikę prawidłowej cyrkulacji powietrza w ciele, możesz rozwiązać problem. Według Wilunów, szlochający oddech leczy cukrzycę bez leków właśnie dzięki normalizacji wszystkich procesów metabolicznych. Czy to naprawdę takie - trudno powiedzieć.

Autor „pożyczył” swój pomysł od małych dzieci. Obserwując płacz, akademik postanowił sam spróbować. Dziecko w nieprzyjemnej sytuacji zaczyna szlochać, gdy wdychasz i odtwarzasz dźwięk „yyy”, gdy wydychasz powietrze. Po kilku minutach uspokaja się.

Nic dziwnego, że mówią „płacz - poczuj się lepiej”. Taki mechanizm stał się podstawą nauk Jurija Wiluna, ponieważ stosunek dwutlenku węgla i tlenu wynosi 3: 1, co idealnie nadaje się do normalizacji procesów metabolicznych w organizmie.

Jak płacze oddychanie w cukrzycy?

Ćwiczenia wykonywane są wyłącznie ustami i mogą być wykonywane w dowolnej pozycji i w dowolnym miejscu.

Prawidłowy algorytm uczenia się wygląda następująco:

  • Wydech Powinien być przeprowadzany płynnie i równomiernie, tak jakby próbował ochłodzić gorącą herbatę w kubku. Możesz powiedzieć „ooo”, naśladując dzieci. Czas trwania musi być zawsze taki sam - 3 sekundy. Dla uproszczenia J. Vilunas sugeruje rozważenie „jednej maszyny, dwóch samochodów” itp.
  • Oddech jest trochę trudniejszy. Autor oferuje 3 różne opcje:
    1. Naśladowanie Początkowy widok, od którego zaczynają się początkujący. Musisz trochę otworzyć usta i wydać dźwięk „k” lub „ha”. Ważne jest, aby nie wpuszczać powietrza głębiej niż usta. Czas trwania takiego oddechu wynosi 0 s, ponieważ O2 nie przechodzi dalej. Następnie wykonuje się opisany powyżej wydech. Jeśli czujesz brak tlenu, musisz się zatrzymać i zrelaksować, a następnie wznowić ćwiczenie.
    2. Powierzchowne. Trwa 0,5 sekundy. Musisz uchwycić trochę powietrza i wydech.
    3. Umiarkowany. Na 1 sek. tlen jest wychwytywany, po czym następuje jego płynne uwalnianie.

Czas trwania całego zespołu ćwiczeń różni się w zależności od umiejętności pacjenta. Płacz oddechu leczy cukrzycę bez leków, jeśli trzymasz ją 4-6 razy dziennie przez 5-10 minut, według autora. Ogólny przebieg terapii zależy od samopoczucia pacjenta.

Wady tego zabiegu

Trudno mówić o skuteczności metody bez wyników badań klinicznych.

Główne punkty, które podważają rzeczywistość tego sposobu pozbycia się „słodkiej choroby”, są następujące:

  1. Jeśli problem tkwi w krążeniu tlenu przez ciało, to wszyscy ludzie, którzy nie ćwiczą takich ćwiczeń, powinni mieć pewne problemy z trzustką.
  2. Opinia, że ​​płaczący oddech leczy cukrzycę typu 1 bez leków, jest mitem. Nadal można mówić o przywróceniu prawidłowego metabolizmu w uszkodzonych strukturach, ale nie jest jasne, jak taki oddech może wskrzesić martwe komórki B. Bezwzględny niedobór insuliny nie przejdzie po nasyceniu gruczołu tlenem.
  3. Współczesna medycyna nie ma nic przeciwko prawidłowemu „oddychaniu”. Najważniejsze jest, aby nie wybierać tej metody jako podstawy do leczenia problemu. Takie podejście grozi pogorszeniem przebiegu choroby i postępem powikłań.

Zalety innowacyjnej metody leczenia cukrzycy

Mówienie o niebezpieczeństwach techniki Vilunów nie jest konieczne. Teraz bardzo trudno jest określić jego skuteczność.

Główne zalety ćwiczeń oddechowych pozostają:

  1. Dostępność Każdy może opanować wszystkie zasady i niuanse takiej terapii.
  2. Brak działań niepożądanych. Jeśli ćwiczenia oddechowe nie pomagają, to na pewno nie boli.
  3. Ważność autorskiej interpretacji normalizacji procesów metabolicznych w organizmie, w zależności od podaży tlenu i dwutlenku węgla.

Ważne jest, aby zrozumieć, że współczesna medycyna odrzuca możliwość całkowitego pozbycia się „słodkiej choroby”. Opinie i opinie pacjentów, że płaczący oddech leczy cukrzycę typu 2 bez leków, nie są traktowane przez ekspertów poważnie.

Jeśli ktoś chce wypróbować tę metodę leczenia - nikt jej nie będzie przeszkadzał. Najważniejsze jest, aby poinformować lekarza i w przypadku pogorszenia podjąć niezbędne środki.

Endogenny

Teoria i praktyka endogennego oddychania

  • Strona główna forum ‹Fora‹ Teoria
  • Zmień rozmiar czcionki
  • Wersja do druku
  • FAQ
  • Rejestracja
  • Zaloguj się

Płaczliwy oddech Wilunów

Płaczliwy oddech Wilunów

Abbos »Nie mar 01, 2009 11:52

Odp: szloch oddechu Wilunów

Evgeny Verigo »Nie mar 01, 2009 13:44

TUTAJ TE WYNIKI: http://lotos-om.ucoz.ru/forum/8-127-1
post447 Data: czwartek, 2008-12-04, 5:22 Am | Wiadomość # 7
Sierżancie

Mówią, że nie jesteśmy już najbardziej czytelnym krajem na świecie, ale każdy, kto wczoraj odwiedził „Dom książki”, może postawić na kredyt hipoteczny - najwięcej. Ściany największej księgarni miasta nie znały takich linii z czasów boomów książkowych. Setki starszych ludzi, jak zwykle, ustawiło się w szeregu z żałobnym wężem w oczekiwaniu na pojawienie się na półkach Księgi. W namiętny czwartek, zamiast malować pisanki i wyrabiać ciasto na wielkanocne ciasta, starcy rzucili się do księgarni w poszukiwaniu cudu.

Historia jest następująca: dr, profesor nadzwyczajny Yuri Vilunas opracował system oddychania zdrowotnego, który według niego może wyleczyć wiele chorób. W radiu miejskim wyemitowano dwa programy, w których autor krótko, ale przekonująco wyjaśnił cudowną moc techniki i zaprosił tych, którzy chcieli iść na bezpłatne konsultacje do centrum diagnostycznego przy ul. Siqueiros. Zapowiedział także, że odpowiedni podręcznik metodologiczny zacznie być sprzedawany w „Domu Księgi”. Ludzie pospieszyli do sklepu. Do godziny 11 rano sale handlowe były pełne starszych ludzi czekających na spotkanie z Księgą. Nikt nie zgodził się z planem takiej aktywnej kampanii reklamowej z instytucją handlową, więc sprzedawcy nie byli gotowi na spotkanie z masami, chcąc pozbyć się swoich dolegliwości. Musiałem pilnie wysłać samochód do wydawcy i wykonać wydruk. W tym czasie nie można było oddychać stęchłym powietrzem sklepu, który nie był przystosowany do takiego zbiegu opinii publicznej, albo za pomocą właściwej metody, albo wbrew wszystkim regułom.

Ludzie, którzy przyszli na lekarstwo, otwarcie ryzykowali swoim zdrowiem, ponieważ zamierzali stać w kolejce do ostatniego oddechu.

Praca reszty sklepu została sparaliżowana. Szefowie departamentów zmuszani byli od czasu do czasu „iść do ludzi” i uspokajać podekscytowaną publiczność obietnicami, że będzie wystarczająco dużo książek dla wszystkich.

Z bezpłatnymi sesjami na Siqueiros St., było również zażenowanie - liczba osób chętnych do otrzymania instrukcji bezpośrednio od twórcy metody osiągnęła masę krytyczną do wtorku, a poliklinika poprosiła uzdrowiciela i jego zwolenników o opuszczenie pomieszczeń. Na ulicy wokół Jurija Wiluna, który nagle stał się mesjaszem setek cierpiących, powstał spontaniczny wiec, który wzbudził uzasadniony interes policji. Po małej szamotaninie uzdrowiciel został wysłany na 36. oddział, gdzie również poszli jego zwolennicy, intonując coś w rodzaju „Wolność dla Jurija Wilunów”. Policja uznała za rozsądne, by dać wynalazcy gniewny tłum. To już koniec.

Pozostaje tylko pogratulować naszym kolegom w radiu zadziwiającego sukcesu reklamowego i po raz kolejny stwierdzić, że reklama jest motorem wszystkiego: oficjalna i nieoficjalna medycyna zna i stosuje wystarczającą liczbę technik oddychania, które mogą naprawdę wyleczyć ludzi z najcięższych dolegliwości - astmy, gruźlicy, alergii. Książki o układach oddechowych Butejki i Strelnikowej, dotyczące rozwoju jogi i wushu, od lat gromadzą kurz na półkach bibliotek, a tutaj nieznana metoda, której skuteczność dotychczas niewielu zdołała wypróbować, wzbudziła tak duże zainteresowanie.

Ludzie w sklepie, stojąc w niekończącej się kolejce, śmiali się z siebie, tak naprawdę nie wierzą w tę wymyśloną technikę, ale jeśli zdarzy się cud, nie chcesz tego przegapić.

Dodano (2008-12-03, 1:29)
---------------------------------------------
METODA wykonywania oddechu płaczącego

Przepisy ogólne
W procesie używania oddechu płaczącego wykonywane są następujące podstawowe elementy: wdech - wydech - pauza. A wdech i wydech są wykonywane tylko ustami, a oddychanie nosem jest wykluczone. Wydech powinien być zawsze dłuższy niż inhalacja.
W celu wykonania szlochania oddechowego nie jest wymagane wcześniejsze zajmowanie jakiejkolwiek pozycji, oddychanie można wykonać w dowolnej pozycji (leżąc, siedząc, stojąc, chodząc), praktycznie w dowolnym miejscu i czasie (z rzadkim wyjątkiem).
Proces szlochania oddechu jest stale monitorowany przez centralny układ nerwowy, który „włącza” i „wyłącza”. Tak się dzieje.
Płacz oddechu jest „włączony”, jeśli wydech jest przeprowadzany łatwo, bez przymusu i przemocy, jest to sygnał, że mózg „włączył” płaczący oddech, ponieważ ciało ma dużo tlenu zablokowanego. Innymi słowy, jest zbyt mocno związany z hemoglobiną i nie może oddzielić się od niego i dostać się do komórek narządów w warunkach niewłaściwej wymiany gazu z powodu nieprawidłowego krótkiego wydechu nosowego. Aby tlen mógł w końcu dostać się do narządów i mięśni, konieczne jest nie wdychanie, ale przedłużony wydech ustami (bezwzględnie zabrania się tego robić z nosem - ból i zawroty głowy mogą pojawić się od razu).
Podczas tak długiego wydechu w organizmie powstaje właściwa wymiana gazowa (gdy dwutlenek węgla staje się trzy razy więcej tlenu), adhezja tlenu do hemoglobiny jest natychmiast osłabiona, a cały tlen natychmiast wpada do wszystkich komórek. Natychmiast aktywuje się metabolizm: po otrzymaniu niezbędnego tlenu narządy natychmiast pobierają z krwi potrzebne im pożywienie (cukier, tłuszcze, białka itp.), Przywracają im funkcję, leczą, leczą.
Płacz oddechu jest „wyłączony”, jeśli wydech wykonuje się z trudem, z wysiłkiem, jeśli trzeba dosłownie wypchnąć powietrze - jest to sygnał, że mózg nie „jeszcze” włączył płaczącego oddechu, ponieważ w ciele jest mało tlenu.
W tym przypadku konieczne jest kontynuowanie zwykłego oddychania przez nos, podczas gdy nie ma potrzeby płaczącego oddechu w ustach.
Podczas wydechu należy wymawiać jeden z następujących dźwięków: „ha”, „fu”, „fff” lub „sss”. Ten dźwięk jest dla ciebie lepszy, przy czym wydech jest łatwiejszy i przyjemniejszy.

Dodano (2008-12-03, 1:32)
---------------------------------------------
Właściwie to źródła metody uzdrawiania brzmią tutaj:

Książka autora nawet o tym nie wspomina.

Dodano (2008-12-03, 1:41)
---------------------------------------------
Ogólnie, sam wynalazek nie jest widoczny.
Niektóre podszyte błotnistym kompotem fragmentów znanych nazwisk i technik.

W swojej książce są z pewnością interesujące i oryginalne. To jest bezsporne.
Vobshem - kompletne oszołomienie!

25 książek Yuriya Vilunasa na minutę sprzedano przez cztery i pół godziny w St. Petersburg House of Books 17 kwietnia 1998 roku. I nie mniej niż tysiąc dziennie w następnym tygodniu.
W „BIBLIO-GLOBUS” dla zdrowia / recenzji książek. Numer 23. 9 czerwca 1998 C.3.

„... nie mogłem przejść do kabiny zestawu, gdzie konsultował cierpienie i rozdawał autografy Yu.G. Vilunasowi - autorowi„ Oddychającego zdrowia ”, książki, której cała strzelnica - 13 000 kopii - i tylko w jednym sklepie była sprzedawana przez dwa dni. Ten Piotr nie widział od czasów sowieckich: ogon linii „Oddychanie...”, nie mieszczący się w wielkim sklepie, rozciągnięty wzdłuż Newskiego Prospektu.
E. Andreev. / Recenzja książki. Numer 23. 9 czerwca 1998 P.15.

„Ściany„ Domu książki ”pod koniec zeszłego tygodnia nie znały takich linii z czasów boomu na książki. Setki starszych ludzi, jak zwykle, ustawiło się w szeregu z żałobnym wężem w oczekiwaniu na pojawienie się na półkach Księgi.
Olga Nikonova. Wdech bez prawa do wydechu / czasu Neva. 21 kwietnia 1998 r. C.3.

Yuri Vilunas przedstawia unikalną metodę regeneracji - płaczący oddech. To prawdziwy rewolucyjny przełom w zapobieganiu i leczeniu różnych chorób, nawet nieuleczalnych - cukrzycy, raka i innych. Yuri Vilunas odkrył podstawowe naturalne mechanizmy zdrowotne z ogromnymi możliwościami leczenia.
Jest to płaczliwy oddech, pulsacyjny masaż własny, naturalna żywność, naturalny nocny odpoczynek. Wykorzystując te mechanizmy zdrowienia, każda osoba może niezależnie i bez leków zachować swoje zdrowie, zapobiegać i leczyć różne choroby oraz przedłużać młodość. Czytelnicy znajdą w książce J. Vilunas niezbędne zalecenia dotyczące leczenia różnych chorób i będą w stanie poradzić sobie ze wszystkimi chorobami szybko i bez kosztów finansowych.

Dodano (2008-12-03, 2:10)
---------------------------------------------
Książki napisane przez nietradycyjnych uzdrowicieli - czy można im ufać?

Nie jesteśmy sami w pokonywaniu cukrzycy. Pomaga nam wielu ludzi i organizacje - nasi krewni, krewni i przyjaciele, dobrzy lekarze, którzy nie stracili swoich poglądów na temat honoru lekarza w obecnym bezprawiu, związków jednoczących diabetyków, pielęgniarek, farmaceutów, dziennikarzy, a nawet gorącej linii Hotline Scan.

Ale niektórzy pomagają, inni ingerują, a inni próbują zarabiać na naszym nieszczęściu - lub, co jest bardziej obrzydliwe, na nieszczęściu naszych chorych dzieci. Porozmawiamy o nich.

Od tego czasu co jakiś czas mamy ekspertów w dziedzinie medycyny tybetańskiej, gimnastyki akupunktury i jogi, zielarzy i zielarzy, szarlatanów psychiatrycznych, którzy obiecują całkowicie i na zawsze wyleczyć cukrzycę, po prostu zapłacić. Otrzymawszy opłatę i przystępując do leczenia, najpierw anulowali insulinę lub pigułki, a następnie dali fiolkę z podejrzaną cieczą lub pompują pranę do czakr, a następnie zniknęli. Albo mówią, że nie spełniłeś ich zaleceń - drapiąc lewe ucho prawą ręką, ale nie warto było tego robić, więc cały zabieg poszedł na marne.

Najbardziej tragiczne jest to, że takie eksperymenty dotykają dzieci. Dorosły diabetyk ma prawo pozbyć się swojej trzustki, wciągnąć w nią energię astralną lub narysować magiczne znaki na lewo od pępka wodą spiskową. Dlatego jest osobą dorosłą, aby stworzyć dorosły nonsens. Ale dzieci są bezbronne!

I są mroczne historie o dzieciach z cukrzycą, których rodzice ukryli się przed lekarzami, leczyli się kąpielami sodowymi, karmili surową trzustką, stosowali elektroforezę zamiast insuliny, sprowadzali do Chin lub Indii, a następnie dostarczali z powrotem - ale na noszach, w śpiączce. A takie przypadki, według lekarzy, dużo.

Ale nie chcę rozmazywać smoły w ogóle i zwisać wszystkich uzdrowicieli i psychików w pióra. Są wśród nich ludzie uczciwi, kompetentni, obdarzeni niezwykłymi talentami, ale żaden z nich nie podejmie się całkowitego wyleczenia z cukrzycy. Aby przynieść ulgę, ustabilizować cukier, poprawić ogólny odcień ciała - jest to możliwe.

A teraz spójrzmy na ludzi innej rasy, o wiele bardziej poważnych, ponieważ nie są oszustami, nie oszustami, piszą książki i przechodzą przez kategorię oskarżycieli, proroków i ascetów, szczerze przekonani o sobie, nie szukając ani sławy, ani korzyści materialnych. Wielu wierzy, dlatego są szczególnie niebezpieczni.

Książka Yu.G. zrobiła dużo hałasu w wąskich kręgach. Wilno „Płaczący oddech przeciw cukrzycy”. Z prośbą o skomentowanie księgi wileńskiej zwróciliśmy się do kilku diabetologów. Mówią, że jednomyślnie odmówili nam, takie bzdury są podane za prawdę, że wstyd jest wchodzić w polemikę z absurdem. Ale książka jest publikowana, czytana, mogą w to uwierzyć. Tak się złożyło, że pisarz Michaił Achmanow, autor wielu książek i, co bardzo ważne, osoba z cukrzycą, zaproponował nam swoje stronnicze studium tej książki. A redaktorzy dali mu możliwość wyrażenia swoich opinii.

O książce Yu.G. Vilunasa „Weeping Breath Against Diabetes”, dowiedziałem się z pochwalnego przeglądu w cotygodniowym przeglądzie książki (nr 22, 1999). Z recenzji cytuję:

„mówią, że w starożytnej Grecji istniała niepisana zasada: jeśli sam lekarz jest chory, nie ma prawa traktować innych ludzi. Autor„ szlochania oddechu jest zdrowy. Ale wyjaśnijmy: odzyskał Jurij Wilunas. 20 lat temu lekarze byli oszołomieni bezwzględnością jego diagnozy: cała masa choroby sercowo-naczyniowe i, na dodatek, cukrzyca, tuż przed oczyma otaczających go ludzi Wilunas zamienił się w inwalidę, który miał ostatnią szansę na wyleczenie się.

Przez dwie dekady Jurij Georgiew z powodzeniem wykorzystywał odkryte przez siebie naturalne mechanizmy samoleczenia, w tym czasie nie przyjmował ani jednej pigułki, odmawiał stosowania insuliny. Jurij Wilun nie tylko odzyskał zdrowie, ale także wyglądał młodziej ”.

Oczywiście, po takiej recenzji rzuciłem się do szukania tej książki, ponieważ, jak wszyscy diabetycy, wciąż mam nadzieję na cud, a teraz jest przede mną.

Przejdźmy teraz do metody Vilunas i rozważmy fragment tekstu oraz kilka eksperymentów cytowanych w książce.

Otwórz stronę 20 i przeczytaj:

„Aby stało się jasne dla czytelników, dlaczego lekarze z lekami„ nie działają ”, a ja nie mam żadnych leków, okazało się, że podniosę to pytanie. Czy uważasz, że możliwe jest skuteczne wyleczenie choroby bez poznania jej przyczyny?

Myślę, że każda osoba bez wahania odpowie: „Oczywiście, to niemożliwe”.

Ale lekarze, paradoksalnie, od wielu dziesięcioleci leczą cukrzycę, nie mając jasnego pojęcia o przyczynach tej choroby. Wyniki tego podejścia, jak mówią, są oczywiste: choroba nie jest wyleczona, a liczba pacjentów drastycznie wzrasta z roku na rok!?

Po pierwsze, wiedza na temat cukrzycy jest dziś większa niż kiedykolwiek. Po drugie, lekarze leczą cukrzycę od wielu dziesięcioleci, ale przynajmniej od kilku tysięcy lat; Areteus of Cappadocia dał klasyczny opis tej choroby (starożytny Rzym, drugi wiek naszej ery). Oczywiście, diabetycy z IDDM, którzy potrzebują insuliny, zmarli, ale pacjenci z cukrzycą typu II byli leczeni już w starożytności - z dietą, ćwiczeniami i lekami hipoglikemicznymi.

Leki dostępne dla lekarzy (insulina i pigułki) nie mają na celu całkowitego wyleczenia cukrzycy, ale dlatego, że my, diabetycy, nie umieramy, a nawet czujemy się mniej lub bardziej znośni. Lekarze starają się jak najlepiej. Banting i Best odkryli insulinę w 1921 roku i dlatego teraz żyję; ktoś wymyślił glukometr, strzykawkę z insuliną, przedłużacze insuliny, ktoś opracował dietę - i dlatego nie jestem tylko żywy, ale mieszkam normalnie. W tym celu musimy podziękować naukowcom i lekarzom! Nie są winni. Podobnie fizycy, którzy jeszcze nie teleportowali się do mgławicy Andromedy, nie są winni.

Podsumowanie: spójrz, tylko kilkanaście linii na samym początku książki i ile nielogicznych i niedokładnych stwierdzeń! Denerwuje mnie to. A ty?

Ale pójdźmy dalej i na stronach książki Wilunów znajdziemy następujące:

„W 1997 roku przeprowadziłem bardzo interesujący eksperyment. Próbki krwi pobrałem z różnych palców obu rąk, a także z tego samego palca. Najbardziej zaskakujące jest to, że każda próbka dawała nowy wynik: od normy do wartości znacznie przekraczających tę wartość. Ponadto odstęp między poprzednią a następną próbką wynosił około pięciu minut. Podam kilka przykładów. ”

Ponadto przytaczam sześć przykładów z tej pracy:

Pierwszy. Osiem pomiarów, zmiany cukru od 3, 0 do 10, 5 mmol / l.

Drugi. Cztery pomiary, wahania cukru od 3, 3 do 8, 9 mmol / l.

Trzeci. Cztery pomiary, wahania cukru od 3, 3 do 9, 8 mmol / l.

Po czwarte. Trzy wymiary, wahania cukru od 4, 5 do 10, 3 mmol / l.

Po piąte Trzy wymiary, zmiany cukru od 4, 6 do 14, 1 mmol / l.

Szósty. Sześć pomiarów, wahania cukru od 3, 7 do 16, 0 mmol / l.

Okazuje się, że jeśli wierzysz w te „badania”, lekarze oszukują nas od wielu lat, wykonując badania krwi na cukier - proste, „pod obciążeniem”, „ze śniadaniem” i tak dalej. Ale teraz mamy miernik stężenia glukozy we krwi i ujawnimy je! Ale żarty na bok - licznik to nie tylko Wiluny, ale ja mam. Przeprowadziłem te same eksperymenty z urządzeniem Ope Touch, a rozbieżność wyników nie przekroczyła pięciu procent - na przykład:

5, 1, 5, 0, 5, 3, 5, 1 mmol / l (próbki na pusty żołądek, z różnych palców, w odstępach 3-5 minut). Używam tego licznika od dwóch i pół roku i nie mam powodu, żeby mu nie ufać.

Musimy ustalić prawdę dotyczącą eksperymentów w Wilnie. Ponieważ jestem fizykiem, profesjonalnym naukowcem, ekspertem w dziedzinie jakościowej i ilościowej analizy materiałów, wiem, jak działa miernik i jak uzyskać liczbę dziesięć z numeru trzy (a także dowolne inne - za pomocą ołówka i odrobiny wyobraźni). Mogę więc sformułować cztery hipotezy dotyczące danych cytowanych przez Vilunasa:

- Są całkowicie lub częściowo sfałszowane.

- Jego licznik był uszkodzony (co jest całkiem możliwe).

- Paski miernika były niespełniające norm - być może przeterminowane lub narażone na działanie warunków atmosferycznych, co nie jest zalecane (powinny być przechowywane w szczelnie zamkniętym opakowaniu).

- Prawdopodobnie popełniono błąd w procesie analizy. Nie chodzi mi o to, że palce eksperymentatora mogły mieć różne stopnie zanieczyszczenia, ale czynnik bardziej subtelny: krew, która kapie na pasek, powinna być świeża. Należy zauważyć, że krew szybko koaguluje, a następnie nie nadaje się do analizy: jeśli krew z palca idzie źle, jeśli trzeba ją wycisnąć przez pięć minut, jeśli nie powoduje to dobrego opadania kropli, a krew jest rozmazana na skórze i zmieszana z, wyniki testu mogą się różnić. Chociaż nie tak bardzo jak w eksperymentach wileńskich (z redakcji: może po prostu nie umył rąk ani nie użył serwetki z alkoholem!).

Podsumowanie: Specyficzne pomiary i liczby nie są ogólnymi rozważaniami na temat korzyści „medycyny naturalnej” i głupich lekarzy, którzy nie radzą sobie z cukrzycą. Jest to eksperyment fizykochemiczny, który można odtworzyć samodzielnie, a jeśli wyniki testów nie pokrywają się z danymi Wilunów, to jak zaufać całej reszcie jego teorii, metod i wniosków? Nie ufam. A ty?

Jeśli chodzi o główną tezę Wilunów - całkowite wyleczenie cukrzycy za pomocą „medycyny naturalnej”, to osobiście nie zamierzam jej kwestionować ani jej sprawdzać, ale sugeruję wam, czytelnikowi. Wszystko jest w twoich rękach: w książce jest technika, w aptece nie ma insuliny, więc weź książkę wileńską i wypróbuj ją. Będę bardzo szczęśliwy, jeśli uda ci się poprawić swoje zdrowie, a nawet zregenerować komórki beta trzustki. Co się nie dzieje na świecie. Są na przykład osoby kontaktowe, które łatwo rozmawiają z kosmitami z kosmosu, z diabłem iz samym Panem Bogiem. Uważam jednak, że ich słowa nie są zbyt twardym dowodem rzeczywistości tych Boskich i kosmicznych istot. To tylko słowa.

Wilno może twierdzić, że sytuacja z cukrzycą jest inna i że całe jego życie jest dowodem słuszności jego teorii. Ale pozwólcie, że przypomnę wam dobrze znane powiedzenie o cukrzycy: każdy ma własną cukrzycę. Są wśród nas Bobby Clark, mistrz hokeja, królowa piękności Nicole Johnson, sportowcy i robotnicy, inżynierowie i wspaniali śpiewacy oraz jednonogi pijany diabetyk, którego spotkałem w drugim szpitalu w Petersburgu.

Co to jest cukrzyca u autora tej książki? Jeśli wierzysz w przedmowę, w której Wilun opisuje swoją chorobę (podkreślam raz jeszcze - swoją własną, nie moją i nie twoją), to jest to bardzo dziwna choroba. Powolny typ cukrzycy? Mówią, że istnieje bardzo rzadka forma dziedzicznej cukrzycy. A może wcale nie cukrzyca pierwotna, ale jakaś inna choroba lub choroba? Dwadzieścia lat temu lekarze mogli się pomylić z diagnozą.

Nie sądzę, aby sądzić. Ale, jak już widzieliśmy powyżej, niemożliwe jest zaufanie do wszystkiego, co jest napisane w księdze wileńskiej, i absolutnie nie ufam jego informacjom. Co więcej, kategoria wiary w tym przypadku jest generalnie nieistotna, ponieważ nie dotyczy to religii i musimy działać z faktami i pojęciami „udowodnione” i „nie udowodnione”. Dowody są więc dokładnym badaniem lekarskim obserwowanej przez niego wolnej i długotrwałej obserwacji, której wyniki są publikowane w niezależnym i autorytatywnym „źródle medycznym. Następnie, po przestudiowaniu tego źródła, zrozumiemy, z czym Wilun jest chory, dlaczego żyje z pigułkami i insuliną, i powód pomaga płakać.

Mikhail Akhmanov, Petersburg

Z artykułu petersburskiego naukowca i pisarza science fiction Michaiła Achmanowa

Można się dziwić tym dziwactwom, można się z nich śmiać, można zastanowić się, jak wielka jest tendencja do globalizmu wśród rosyjskich mas naukowych i kult ich niezwykłej osobowości. Możesz to powiedzieć: co w tym złego? Cóż, ludzie bawią się, grają wielkie odkrycia lub oszukują się, ale to ich własna sprawa. Przydzielają sobie tytuły wielkich doktorów i profesorów, drukują książki (zwykle na własny koszt), szukają nieco nieodpowiednich sponsorów, nadają wszelkiego rodzaju cuda na lokalnym kanale telewizyjnym. Publiczność słucha, wieszając uszy, ale nie byłoby takich dziwaków, byli inni. Święte miejsce, jak mówią, nigdy nie jest puste.

Prawdopodobnie poparłbym taki liberalny punkt widzenia, gdyby niektórych członków Y. Vilunas Candidate of Historical Sciences nie znaleziono w członkach i wiceprzewodniczących MAISU. To jest dla ciebie, drogi czytelniku, jest pewien, a ja dobrze go znam i pisałem o tej osobie w każdej książce dla osób chorych na cukrzycę. Jednak w dziwnym czasie żyjemy! Doktor nauk medycznych Kaznacheev atakuje fizykę pola, doktor nauk technicznych Plykin pisze traktat religijny, generał Rogozin oddaje się magii, matematyk Fomenko prowadzi rewizję w historii, pisarz Petrov leczy cukrzycę. Historyk Wilno traktuje także - cukrzycę i wszystkie inne choroby, zalecając zamiast pigułek, insuliny i diety, angażować się w „naturalne leczenie” i „płaczący oddech”.

Cóż, skoro chodzi o cukrzycę i inne dolegliwości, mam zabawki z panami z MAISU! Nie znaczy to, że dużo cierpiałem na własną cukrzycę, ale wiedząc dużo o tej chorobie i wielu innych równie niebezpiecznych, wiedząc o cierpieniach dzieci, biednych starych ludzi, braku narkotyków, nie mogę pogodzić się z ludźmi, którzy pozbawiają pacjenta ostatniego nadzieja. Ta nadzieja to wiedza, prawdziwa wiedza o chorobie, która pozwala ci jakoś żyć i przeżyć. W takiej sytuacji wiara w mity, bajki, fałszywe techniki leczenia oznacza ból i agonię, niepełnosprawność, śmierć tysięcy i tysięcy ludzi, a każdy uzdrowiciel i oszust staje się potencjalnym zabójcą.

Jako ten, który go rozgrzał.

A skąd mógł wiedzieć? Nie jest lekarzem, ale historykiem.
Przesadny akademik przesadzonych akademii.

W ten sposób kaleczy ludzi.
Naukowcy z Petersburga od dawna to zrozumieli.
A ludzie jeszcze nie są.

Post został edytowany post447 - czwartek, 2008-12-04, 5:55 Am

Komentarz Evgeny Verigo: jakiś irytujący ten szlochający oddech jest jak mucha CE-TSE.